Arthur Conan Doyle, Świat zaginiony
1 vote, 4.00 avg. rating (86% score)

Latoroślą będąc czytałem jedną z jego książek. Fakt wybrania wówczas właśnie tego autora nie powinien jednak dziwić. Młodzi chłopcy zwykli czytywać właśnie literaturę przygodową. Jednak nie o tym rzecz stoi. Ostatnimi czasy postanowiłem odkurzyć właśnie jedną z pozycji tego autora. Przygoda o tyle niezwykła, iż małym będąc inaczej postrzega się świat i relacje pomiędzy ludźmi. Świat zaginiony, bo o tej pozycji pisze, okazał się, jak przypuszczałem, zupełnie inny od tego wyrytego w mojej pamięci. W pierwszej kolejności uderzyła mnie   prostota fabuły, oraz względnie mała liczba wątków. Postacie okazały się bardzo wyraźnie nakreślone, a ich nazwiska śmiesznie dopasowane. Najbardziej jednak rzucił mi się na oczy stan wiedzy na temat prehistorii w czasach powstawania utworu. Oczywistym jest iż w tej dziedzinie teorie zmieniają się z dnia na dzień w świetle nowo znalezionych kopalin. Mimo swoich wad jest to jednak literatura przygodowa, i jak taka powinna być oceniana. Pomimo upływu lat i garbu doświadczeń przygoda była równie intensywna.